Jeśli kwestionujesz, to również proponuj

 

Chcesz kwestionować i poddawać w wątpliwość cudze pomysły, projekty, rozwiązania. Nie zgadzasz się i przeszkadza Ci organizacja pracy w zespole, w którym pracujesz. Masz mieszane uczucia odnośnie nowych procedur.

Jeżeli chcesz to zakomunikować to przynieś ze sobą nowe rozwiązanie. Najlepiej kilka : – )

Zbrojąc się w arsenał stwierdzeń takich jak: bez sensu, niepotrzebne, kto to wymyślił, gdyby chociaż pogłębiasz swoją frustrację.

Postaw się w sytuacji osoby do której raporujesz i do której kierujesz takie komunikaty. Trudno jest przyjąć gołą krytykę.

Wychodząc z nowym pomysłem lub modyfikacją starego masz większe szanse, że nie odbijesz się od oporu i zniecierpliwienia.

 

 

O której kończysz pracę? Wtedy kiedy z niej wychodzisz?

Czy idziesz z nią do domu dźwigając w głowie wszystko czego nie udało ci się dzisiaj zrobić, albo uważasz, że można było zrobić lepiej?

O której zaczynasz pracę? W niedzielę wieczorem?

Zdarza Ci się czasem fantazjować, że chorujesz, tak żeby wreszcie bezkarnie, w usankcjonowany sposób zostać w domu i nic nie musieć robić?
Czy kiedykolwiek ktoś wynagrodził Cię za wszystkie godziny przepracowane poza godzinami pracy?
Dobrze się z tym czujesz?

Ja miałam w swoim zawodowym życiu kilka lat, w trakcie których prawie nie kończyłam pracy.
Moje marzenia się spełniły i trafiłam do szpitala, wreszcie mogłam spokojnie i bez poczucia winy odpocząć. Jednak biorąc pod uwagę całokształt tego rozwiązania, jego cienie i blaski, zdecydowanie bardziej wolę mój nowy sposób na zachowanie równowagi.

Znasz swojego szefa?

Wiesz co jego lub ją złości?Jak często myślisz, co pomyśli?Jak zareaguje?Umiesz realizować projekty, rozwiązywać konflikty, odpowiadać na cudze potrzeby?

A co wiesz o sobie?

Co Ciebie złości, a co motywuje?Z kim pracujesz najskuteczniej, a z kim nawet Ci się nie chce gadać?
Jakie zadania realizujesz z łatwością, a które doprowadzają Cię do szewskiej pasji?
Chcesz poznać swoją instrukcję obsługi?

Najbardziej skuteczne metody to:
True Colors
FRIS
Talenty Gallupa
MBTI

Jak zrobić błąd w pracy i dobrze obejść się ze sobą i z otoczeniem?

Kto ma winę, ten ma władzę. Koniec i kropka.

Nie należy oddawać innym swoich błędów, są nasze i tylko nasze.

W dodatku umiejętne obejście się z nimi może nam pomóc w budowaniu autorytetu i wiarygodności.

Dlatego jak coś koncertowo schrzanię, to nie szukam nabywcy czy opiekuna dla wykwitów mojej niefrasobliwości tylko dzielnie niańczę je sama.

Polecam.

Jak przygotować się do rocznej oceny i napisać cv bez paniki,

w pełni uwzględniając nasze osiągnięcia i umiejętności.

Można? Można.

Tylko trzeba zacząć teraz.


– Piekło to inni – pisał Jean-Paul Sartre i na pewno miał swoje powody. Ja też czasami mam dosyć bycia w ciągłej interakcji i w ciągłym kontakcie z ludźmi. Ale tylko czasami, bo tak naprawdę uwielbiam swoją pracę i nie bardzo wyobrażam sobie wykonywanie jej w odosobnieniu. Długo szukałam sposobu na poukładanie sobie relacji, tak aby czerpać z nich siłę, energię i doświadczenie. Zastanawiałam się co mogę zrobić, żeby się nie wściekać i nie tracić energii. Aż pewno dnia trafiłam na szkolenie do Oli Potykanowicz, a potem przeczytałam książkę Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji Miłosza Brzezińskiego i stał się cud.

Z zadaniami do wykonania w pracy jest jak z piosenkami, nie można wszystkich puścić jednoczesnie.

A pokusa jest jest wielka, szczególnie kiedy z każdej strony coś lub ktoś nas pogania. Wtedy układam listę przebojów z zadań, które mam do realizacji. Kieruję się prostym i sprawdzonym kryterium wyboru. Bez tego, niezwykle łatwo zwariować.

Nigdy nie będziesz mieć więcej czasu

Pamiętam, kiedy usłyszałam to zdanie po raz pierwszy i pomyślałam, że brzmi jak wyrok.

Poczułam, że nawet jesli to tylko fatamorgana, a kraina Mieć Więcej Czasu nie istnieje, to ja dalej chcę w nią wierzyć i o niej marzyć.

Trochę czasu mineło zanim zrozumiałam, że rozstanie się ze złudzeniami to jeden z najlepszych prezentów jakie sobie dałam.

Ktoś narysował na chodniku cyfrę 6. Z dwóch stron nadchodzą osoby i stają naprzeciwko siebie.

Jedna mówi, że widzi 6, a druga, że widzi 9.

Kto ma rację? Jak długo można się na ten temat spierać?

A może odwiesić na chwilę dumę i przespacerować się na drugą stronę?

W korporacji jest bardzo wiele czynników, na które każdy może patrzeć inaczej i widzieć je zupełnie inaczej niż ja.

Według mnie podróżowanie pomiędzy perspektywą rozmówcy i swoją pozwala skuteczniej i szybciej realizować wspólne projekty i rozwiązywać konflikty.

Oświetl swoje osiągnięcia, zasługują na to, żeby być widoczne

Jak żyć i przeżyć w korporacji? Chwal się. Zgadzam się, że warto uczyć się na błędach, szczególnie na cudzych, ale według mnie, jeszcze lepiej uczyć się patrząc na sukcesy. Najlepiej swoje, jesli tylko wystarcza nam śmiałości, aby odpowiednio je zaznaczyć. Czy można obejrzeć eksponat w nieoświetlonej gablotce muzealnej? Czy można czerpać siłę i inspirację z przemilczanych osiągnięć?